Dziewiętnastowieczny cmentarz katolicki w Pucku

Badania prowadzono w sezonie 2004 jako prace wyprzedzające przed budową hali sportowej przy Liceum Ogólnokształcącym w Pucku. Objęto nimi teren wyasfaltowanego boiska szkolnego znajdującego się na niewielkim wyniesieniu. W toku badań natrafiono na nieliczne relikty osadnictwa pradziejowego w postaci trzech obiektów. Pierwszy z nich to dwukomorowy piec związany z ludnością kultury pomorskiej sprzed 2500 tysięcy lat, a dwa pozostałe to wczesnośredniowieczne jamy zasobowe datowane na X-XIII wiek. W północnej części terenu, natrafiono na groby w obrębie dziewiętnastowiecznego cmentarza katolickiego. Na podstawie uzyskanych wyników sądzić można, że rozmieszczenie grobów miało charakter planowy. Stwierdzono bowiem ich regularny, rzędowy układ po obu stronach alejki. Biegła ona po osi wschód-zachód i miała dwa do trzech metrów szerokości. Łącznie na przebadanym obszarze odsłonięto zarysy 92 jam grobowych zorientowanych po osi wschód-zachód. Z uwagi na możliwość ich zniszczenia w czasie prac budowlanych wyeksplorowano 83 groby, z których wydobyto 124 pochówki, gdyż niejednokrotnie stwierdzono dwa, a nawet sporadycznie trzy poziomy grzebania zmarłych w jednej jamie grobowej. Wskazuje to na istnienie wielu grobów rodzinnych. Jamy grobowe miały kształt podłużny o wymiarach przeciętnie dwa na metr, a te w których chowano dzieci pół metra na metr. Zmarli ułożeni byli na wznak, z głową na zachód. Ręce mieli najczęściej złożone na miednicy, rzadziej ułożone wzdłuż ciała. Chowani byli w większości w drewnianych trumnach z żelaznymi uchwytami. W dwóch przypadkach natrafiono na trumny blaszane. Z jam grobowych wydobyto kilkaset gwoździ trumiennych, w tym część z ozdobną główką, a także metalowe okucia i nóżki trumien. W trumnach zachowały się metalowe, szklane i drewniane guziki od ubrań, strzępy tkanin, części skórzanego i tekstylnego obuwia oraz przedmioty osobistego użytku takie jak binokl, grzebienie kościane, żelazna sprzączka od paska, skorodowana metalowa tabakiera, pierścionki, sygnet, kolczyki i wreszcie sztuczna szczęka oraz bardzo źle zachowana tekstylna wypchana lalka z porcelanową białą główką, na którą natrafiono w grobie dziecięcym. Przy jednym ze zmarłych znaleziono ułożone w dwóch stosikach notesy zapisane ręcznym pismem gotyckim oraz resztki poskładanych gazet. Bardzo zły stan zachowania w momencie wydobycia nie pozwalał na odczytanie ich treści. Częściowo udało się to dopiero po wysuszeniu i dezynfekcji papieru. Z dwóch grobów wydobyto monety. Jedna z nich to jednomarkowa moneta pruska z datą wybicia w 1875 roku, a druga to 50 fenigów z 1876 roku. Istotnym znaleziskiem także pomocnym w datowaniu cmentarza jest fragment marmurowej płyty nagrobnej z datą roczną 1889, a także resztki gazet. Na fragmencie jednej z nich odczytano bowiem roczne daty 1869 i 1872, co pozwala datować moment pochowania zmarłego na czas po 1872 roku.

Wstępnej analizie antropologicznej poddano 124 szkielety1. Na podstawie jej wyników wiadomo, że na badanej części cmentarza pochowano trzydzieścioro dzieci, czterdzieści kobiet oraz czterdziestu siedmiu mężczyzn, a w siedmiu przypadkach płci nie ustalono. Wzrost kobiet wahał się pomiędzy 151 a 172 cm, przy średniej około 159 cm, a mężczyzn pomiędzy 154 a 180 cm przy średniej około 170 cm. Średnią wzrostu zmarłych obydwu płci należy uznać za wysoką. Stwierdzono też, że wśród badanej populacji zmarłych pucczan największa była śmiertelność noworodków (sześć pochówków) oraz dzieci w wieku od 1 do 7 lat, bo aż siedemnaście pochówków. Najmniej osób zmarło natomiast pomiędzy 8 a 22 rokiem życia. Zdecydowanie wyższa była średnia długość życia kobiet niż mężczyzn. Większość z nich, (bo aż 67%) przekroczyła wiek trzydziestu pięciu lat, a najwięcej zmarło po 55 roku życia (30%). Inaczej było w przypadku mężczyzn, bowiem niewielu z nich, bo tylko 8%, dożyło wieku starczego, czyli przekroczyło wiek 55 lat. Najczęściej umierali pomiędzy 35 a 45 rokiem życia (aż 42% wszystkich pochówków). Miało to zapewne związek z trudniejszym trybem życia męskich mieszkańców Pucka. Wykluczyć należy bowiem jakiekolwiek zewnętrzne przyczyny takiej tendencji, jak wojna lub epidemia, podczas której odnotowano by jednakową śmiertelność w odniesieniu do obydwu płci. Analiza kości nie wskazała śladów niedożywienia. Wyniki te, z uwagi na małą próbę statystyczną nie mogą być reprezentatywne dla całej populacji mieszkańców dziewiętnastowiecznego Pucka, a wymagają weryfikacji badaniami na większej grupie.

Badania terenowe nie dostarczyły odpowiedzi na istotne pytania dotyczące czasu użytkowania oraz obszaru zajmowanego przez cmentarz. W historiografii Pucka istnieje, niestety nieudokumentowane, twierdzenie, że cmentarz ten założony został w latach 1822-1825, jednak poświadczenie jego istnienia znaleźć można dopiero na planie Pucka z lat 1862-1875 oraz z 1908 r.  W źródłach archiwalnych przechowywanych w parafii św. św. Piotra i Pawła w Pucku zachowały się dokumenty świadczące o sprzedaży tego terenu władzom miasta w 1931 r. Jednocześnie nadmieniono w nich, że cmentarz nie jest użytkowany od 80 lat czyli od 1851 r. Stoi to jednak w sprzeczności ze źródłami kartograficznymi i datowaniem zabytków pozyskanych w trakcie wykopalisk, które jednoznacznie informują, że używany był także w drugiej połowie XIX wieku, a zmarłych grzebano na nim jeszcze w 1889 roku, gdyż znaleziono fragment płyty nagrobnej z taką właśnie datą. Być może chodzi tu zatem o inną część tego przecież dość rozległego cmentarza. Z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć można zatem, że zmarłych zaprzestano tu grzebać na początku lat dziewięćdziesiątych XIX wieku. Jest to prawdopodobne, gdyż na podstawie informacji zawartych w archiwaliach parafialnych wiadomo, że istniejący do dziś nowy cmentarz przy obecnej ul. Wejherowskiej założono w 1888 roku. Dopuścić jednak należy także taką możliwość, że przez pewien czas zmarłych grzebano nadal na dawnym cmentarzu.

Dokonane na cmentarzu odkrycia w pośredni sposób świadczą o kulturze duchowej społeczności Pucka w drugiej połowie XIX wieku. Przesłanki do wniosków na ten temat nasunęły znaleziska monet w trumnach. W jednym przypadku moneta znajdowała się przy czaszce, a w drugim w okolicy dłoni zmarłego. Świadczyć one mogą o funkcjonującym ówcześnie w kulturze ludowej zwyczaju tzw. „obola Charona”, czyli dawaniu zmarłemu pieniędzy za uiszczenie opłaty pobieranej za przedostanie się do świata zmarłych. Drugim faktem godnym odnotowania są kawałki cegieł, na które natrafiono w około 10 grobach. Wytłumaczenie tego faktu podsuwa lektura zwyczajów i wierzeń pogrzebowych na Kaszubach2. Według nich wkładanie do grobu cegły wziętej z domu zmarłego miałoby się odbywać „na wszelki wypadek” (dlô wszélczi ostrzedi) i zapobiegać nawiedzaniu domu przez wampira. Według tej relacji do trumny można wkładać zarówno cegłę, jak kamień lub też jadro czyli sieć.

Zaprezentowane rezultaty badań wykopaliskowych stanowią niewątpliwie interesujący przyczynek do poznania nie tylko dziejów puckich nekropolii. Dostarczyły bowiem również nieco nowych danych na temat struktur antropologicznych dawnych mieszkańców Pucka  a także ich obyczajowości. Mimo stosunkowo znacznej liczby źródeł pisanych i kartograficznych, nie udało się jednak dokładnie ustalić czasu używania tego cmentarza.

  1. Analizę wykonali dr Arkadiusz Sołtysiak oraz mgr Bartosz Wiśniewski.
  2. Ks. J. Perszon, Na brzegu życia i śmierci. Zwyczaje, obrzędy oraz wierzenia pogrzebowe i zaduszkowe na Kaszubach, Pelplin 1999, s. 168-169.




-----
Drukuj Wydrukuj tę stronę

VIDEO REPORTAŻE